Oczepiny inaczej czyli zabawa dla dorosłych i dzieci!

Oczepiny to ten moment wesela, na który czeka wielu gości!

Z jednej strony to czas weselnych zabaw i okazja do złapania welonu, z drugiej często punkt kulminacyjny wesela z tortem i nieoficjalnym zakończeniem tej bardziej oficjalnej części wesela;)

Sztuką zatem jest tak zorganizować ten czas, aby wszyscy goście dobrze się bawili i jeszcze długo nie myśleli o powrocie do domu;)

Tym razem opowiem Wam jak to wyglądało u nas! Dlaczego?

Bo były to oczepiny inne i takie, w których równie dobrze bawiły się dzieci co dorośli!

Oczepiny inaczej, czyli po naszemu;)

Planując oczepiny zależało nam na dwóch rzeczach: aby dzieci, które zawsze są chętne do zabawy, mogły w nich uczestniczyć oraz na uniknięciu sytuacji, w której proponowane zabawy delikatnie mówiąc odstraszają uczestników!

No i jeszcze trochę chcieliśmy być oryginalni;)

A więc jak to u nas wyglądało?

Test na gotowość panien i kawalerów

Częstym elementem oczepin jest sprawdzenie czy panny i kawalerowie są godni “złapania welonu”. Postanowiliśmy i my to sprawdzić;)

Na początek, każdy uczestnik zabawy dostał obrączkę czyli dość sporą, tekturową obręcz pomalowaną na złoto. I staną przed próbą zdobycia ręki ukochanej osoby czyli trafienia obrączką  na palec, którym była butelka po weselnym winie.

Zadanie wbrew pozorom wcale nie było takie proste! Za to bardzo angażujące! Najmłodsi chcieli pokazać, że też potrafią trafić, a starsi że są gotowi na za mąż pójście;)

Co ważne Ci, którzy trafili wygrywali tajemniczą paczuszkę, której jednak nie mogli na razie otwierać!

Dla podgrzania atmosfery panny rywalizowały z kawalerami;)

Tajemnicza paczka

Gdy każdy, przynajmniej raz spróbował swych sił, a byli i tacy co próbowali aż trafili;) nadeszła pora na sprawdzenie zawartości tajemniczych paczuszek! Ale jak to w życiu bywa nic nie jest takie proste i oczywiste;)

Panny stworzyły kółeczko w okół mnie, kawalerowie w okół męża.
Zaczęła grać muzyka, a w jej rytm zdobyte paczuszki zaczęły krążyć z ręki do ręki.
Nagle muzyka przestała grać!

Osoby, które trzymały w rękach paczuszki mogły je bardzo delikatnie rozpakować i…

Życie znowu postanowiło spłatać figla;) Oczom szczęśliwych posiadaczy paczek ukazała się kolejna warstwa papieru! Muzyka zaczęła grać ponownie, a paczuszki krążyć dalej rozbudzając nadzieję na wygraną u pozostałych uczestników;)

I tak cała sekwencja powtórzyła się jeszcze 2-3 razy aż wreszcie ukazała się zawartość paczuszek, a były to…

sztabki złota! Z czekolady;)

Ale na tym nie koniec!

Jedna z panien w swojej paczuszce znalazła również karteczkę z napisem welon. Jeden z kawalerów zaś karteczkę z muszką.

I tak oto poznaliśmy nową młodą parę, która pierwszym tańcem przypieczętowała swój związek;)

Wskazówka praktyczna;)

Niezależnie od tego na jakie zabawy oczepinowe się zdecydujecie koniecznie ustalcie z wodzirejem jak ma w nich wyglądać udział dzieci!

Jeśli chcecie, aby dzieci w pełni uczestniczyły w oczepinowej zabawie musicie liczyć się z tym, że to któreś z nich „złapie welon”. Wtedy będzie już za późno i bardzo niezręcznie na tłumaczenie, że to musi być ktoś starszy!

Więc albo godzimy się na pełnoprawny udział dzieci, albo tak dostosowujemy zabawę, żeby wygrali dorośli!

Jak to można zrobić?

Na przykład w naszym scenariuszu wystarczyłoby zadbać, aby każda z paczuszek była opakowana w inny papier, tak aby zatrzymać muzykę, gdy zwycięskie paczuszki są w rękach dorosłych;)

 

Komentarze:

  1. Według mnie nie ma nic złego w łapaniu welonu/muchy przez starsze dzieciaki 🙂 Pamiętam, że mając 15 lat złapałam welon na weselu. Wiadomo, że nie był to wiek na zamążpójście, ale przecież to tylko zabawa, zatańczyłam taniec z “nowym panem młodym” i tyle 🙂

Comments are closed.

Góra strony